Najłatwiej będzie nam odpowiedzieć na tytułowe pytanie, korzystając z pomocy ostatnich doniesień prasowych.
18 lutego 2022 r. Radio ZET podało, że Najwyższa Izba Kontroli pod prezesurą Mariana Banasia w 2020 roku wydała 100 tys. złotych, a przedmiotem zakupu była aparatura antypodsłuchowa. Czy to dużo?
Ile kosztuje aparatura antypodsłuchowa?
Dla osób w ogóle niezwiązanych z podsłuchami lub ich zwalczaniem, kwota 100 tysięcy złotych może wydawać się bardzo duża. Zwłaszcza, jeżeli doda się do niej fakt, że żadne podsłuchy w NIKu nie zostały znalezione.
Nie chcemy zagłębiać się w zasadność zakupów kierowanych przez doradcę społecznego prezesa Banasia. Postaramy się oprzeć się na przykładzie z życia i rzucić trochę światła na budżet, jaki wiąże się z wykrywaniem podsłuchów.
Punktem wyjścia jest brak wiedzy o tym, czym kierowała się instytucja przy wyborze aparatury antypodsłuchwej – czy chodziło tylko o Pegasusa, a może też o coś innego. Z tego powodu na temat wykrywania podsłuchów i wydatków z tym związanych należy spojrzeć z szerszej perspektywy.
Zwalczanie podsłuchów na ogół wymaga takiej liczby rozwiązań sprzętowych, jaka jest możliwa liczba wariantów stosowanych podsłuchów. Są od tego wyjątki w postaci urządzeń wielofunkcyjnych, jednak nawet one nie poradzą sobie z każdą ”pluskwą”.
Szeroko rozumiane podsłuchy wykorzystują wiele różnych technologii – jedne nagrywają dźwięk na wbudowanej pamięci, a inne wysyłają informacje na żywo, kolejne mają postać fizyczną, a jeszcze inne istnieją tylko jako programy.
Pegasus – wykrywanie oprogramowania szpiegowskiego na telefonach
Pegasus jest rozwiązaniem programowym, które zapewnia swojemu operatorowi dostęp na żywo do wszystkich aktywności prowadzonych na urządzeniu mobilnym podsłuchiwanego. Jak prawie każdy program również ten pozostawia po sobie ślady, np. w zapisanych logach. Do gruntownego sprawdzenia telefonów potrzebne jest odpowiednie narzędzie oraz przeszkolony technik, który będzie wiedział jakich śladów szukać. Wiąże się to z różnym budżetem, gdzie przykładowo, urządzenie Cellebrite służące m.in. do szczegółowej kontroli zawartości smartfonów to wydatek – w zależności od wersji – od 50 do 120 tysięcy złotych.
Wykrywanie urządzeń podsłuchowych
Aparatura antypodsłuchowa to w głównej mierze urządzenia wykrywające rejestratory, nadajniki, lokalizatory etc. Różnorodność dostępnych rozwiązań szpiegowskich sprawia, że zbiór „wykrywaczy” jest również pokaźnych rozmiarów. Do przeprowadzenia rzetelnego badania trzeba posiadać nie tylko wiedzę, ale też specjalistyczny sprzęt.
Poniżej wymienimy absolutne minimum:
Analizator widma, konieczny do badania widma częstotliwości, to wydatek rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych. Droższe modele analizatorów mogą kosztować nawet ponad 200 tys. Kolejnym narzędziem jest wykrywacz złącz nieliniowych, umożliwiający zlokalizowanie ukrytych urządzeń elektronicznych – wydatek od 40 do 100 tys. złotych. Następnie kamera termowizyjna i boroskopowa – odpowiednio 15-30 i 5-20 tys. złotych. Potrzebny będzie również przyrząd do badania linii zasilających i telefonicznych, następnie detektor wolnozmiennego pola magnetycznego oraz optyczny wykrywacz kamer – w sumie ok.60 tysięcy złotych. Jeśli sprawdzenie będzie miało dotyczyć również samochodów, to wysoce przydatny jest detektor magnesów i mobilny analizator spektrum pokroju Mesy czy Piranii, co daje kolejne 30-80 tys. zł.
Jak widać, wydatek Najwyższej Izby Kontroli na aparaturę antypodsłuchową mieści się w granicach rozsądku. Fakt nieznalezienia podsłuchów nie musi świadczyć od razu o źle dobranych urządzeniach, czy nieumiejętnym ich wykorzystaniu, może po prostu NIE BYŁO czego szukać.
Usługa wykrywania podsłuchów
Aparatura antypodsłuchowa to duży wydatek, zatem jak inaczej pozbyć się podsłuchów?
Alternatywą do kupowania narzędzi oraz nauki sprawnej i prawidłowej obsługi jest zlecenie przeprowadzenia badania specjalistom.
Jeśli jesteście Państwo zainteresowani tematem, to zapraszamy po więcej informacji do wpisu o wykrywaniu podsłuchów.




